Przed belgijskimi klasykami

Już za 12 dni rozpocznie się dla mnie gorący okres, choć sezon 2017 rozpoczęłam od australijskich wyścigów to tak na prawdę ściganie na 100% zacznę  od belgijskich klasyków.
Na chwilę obecną przebywam w Toskanii gdzie przygotowuję się do tych wyścigów, przeszłam testy wydolnościowe, otrzymałam nowe plany treningowe i zabrałam się do pracy  😉

W ostatni piątek przejechałam trasę tegorocznych Strade Bianche, trochę zmieniła się ona w stosunku do zeszłorocznego wyścigu, dodano nowy odcinek szutrowy, który moim zdaniem nie należy do najłatwiejszych, ale jak zawsze wszystko okaże się ,,w praniu”4 marca. 😉

W minionym czasie, ,,widać” mnie też było trochę więcej na Facebooku, powodem tego był zakład z bratem. Miałam przez tydzień umieszczać codziennie 3 posty, wydawało się to niczym ale prawdę mówiąc, po 3 dniach, nie miałam już weny twórczej i  chylę głowę przed osobami, które posiadają zdolność umieszczania ciekawych zdjęć w sieci, no ale dałam radę 💪💪💪

Co najważniejsze chciałabym podziękować dla firm: PEARL IZUMI oraz SONKO, które dzięki swoim produktom: butom i zdrowej żywności wspierają mnie by moje życie sportowca było tak jak ich marki na najwyższym poziomie.

Ogromne podziękowania także dla Pana Tomasza Roka, który ostatnie 2 sezony wspierał moje przygotowania olimpijskie. 🙂
Wiele jeszcze jest osób którym muszę podziękować ale wszystko w odpowiednim czasie może lepiej poczekać na jakiś sukces a lepiej te podziękowania będą smakować.

Ok lecę spać bo wpis ten napisałam o 21.53 pod groźbą przegrania kolejnego zakładu tym razem z Tomkiem Wilkiem, który jest twórcą tej strony. Wielkie dzięki Tomek, no i tym razem filmu z moich 30 pompek na Facebooku nie będzie 😎😎😎😎

Do następnego napisania 😉